“Wakacje z Misiem” – Mullsjo 2002

Bylo bardzo dobrze. Byli tacy, ktorzy twierdzili, ze to bylo najlepsze Mullsjo. Bylo rowniez sporo osob dla ktorych to byla pierwsza ‘Misiowa kolonia’. Trzy pary przy pozegnaniu zamowily miejsca na rok przyszly a dwie rodziny chcialy kupic staly abonament.

Pogoda dopisala – pierwszy tydzien bardzo slonecznie, w drugim popadalo przez dwa dni i znowu byla dobra pogoda.  

Bylo nas przecietnie 160-170 osob – czesc mieszkala w hotelu. Na weekend zjechalo sie jeszcze 35-40 i mieszkali na campingu i innych hotelikach. Jak zwykle turneje, zabawy, odczyty, filmy i td.

Zdjecia w tym roku robil Adam Erdheim. Zobacz tutaj.

1. Zegnaj kolonio kochana,
Nadeszla chwila rozstania,
Serce tak dziwnie uderza,
Mgla jakas oczy zaslania.
2. Ja mam juz dosc tych wierszykow,
“PISZ” !! – bo wolamy policje,
“Czys ty oszalal czlowieku,
Zerwac chcesz taka tradycje”.
3. Bo taka juz mamy tradycja,
Sporty, kultura, wybryki,
A ostatniego wieczora,
Do rymu te wspolne ryki.
4. Mysle ze dobrze Wam bylo,
Choc trudno wszystkich wypiescic,
Zydow jest sto i szesdziesiat,
Koncepcji trzysta trzydziesci.
5. Rok minal wiec sie skupiamy,
Kto z kim tu rznie koci-lapci,
Duzi: kto z kim i jak dlugo,
Bachory: od ktorej babci.
6. Komplet – wiec ‘dziwim’ sie z Misiem,
Dyskretnie, zeby miec spokoj,
Po_co_az dwa zamawiali,
Dzielac i tak jeden pokoj.
7. Spacery, tenis, siatkowka,
Wycieczki w kolko do lasu,
Wieczory wierszy, dowcipow,
Na nic nie mielismy czasu.
8. Zydzi to narod badaczy,
Ciagle zadaja pytania,
Co, kiedy, gdzie – a my z Misiem,
Bliscy’smy juz zalamania.
9. Przykro ze proces starzenia,
Szybko tak leci okropnie,
Dowod: te same pytanie,
Co dzien zadaja 3-krotnie.
10. Co tam ze ja juz “mischuge”,
Do piatku – i bedzie spokoj,
Nikt juz nie zada pytania,
“Alik, czy wiesz gdzie moj pokoj”?
11. Mozgi juz nie sa te same,
Chociaz to wszystko na slupie,
Trzeba piec razy powtarzac,
Zeby to mieli w tej …. glowie.
12. Filmow jak zwykle tu pelno,
Wzbudzaja smiech i myslenie,
Najwiekszy szok i dyskusje,
Wzbudzilo “Kosher”-jedzenie.
13. Gubia mi Zosie wciaz w lesie,
Na kazdej pieszej wycieczce,
Brak im podloza historii,
O tej na slupie skarpetce.
14. Przed szesciu laty to bylo,
Chodzilim po lesnym szlaku,
Codziennie kolo skarpetki,
Wiszacej na trasy znaku. 
15. Raz zabladzili doglebnie,
Zmeczeni w kolko klapali,
Nagle ktos w krzyk jak ten majtek,
“Patrzcie – skarpetka tam w dali”.
16. Jadac wiec jutro do domu,
Czy to daleko czy blisko, 
Szukajcie Waszych “skarpetek”,
Wiodacych w domu ognisko.
17. Jesli wam dobrze tu bylo,
Pomyslcie o przyszlym lecie,
Sledzac Misiowa ‘hem-sida’, *)
Co lezy na Internecie.
18. Wszystko sie konczy co dobre,
Nadeszla chwila rozstania,
Znowu wspaniale wakacje \bis
Zegnaj kolonio kochana. /

Jak zawsze: pierwsza zwrotka to tekst oryginalny a reszta dzieki inspiracji kolonistow.
Alik Gorski, – 2002